
Dzień Wszystkich Świętych ( 1.11) i Dzień Zaduszny ( 2.11) są świętami pamięci o zmarłych. Dni te, zgodnie z tradycją spędzano w skupieniu i zadumie. Robiono porządki przy grobach, a także przystrajano je wieńcami z jedliny do których przypinano własnoręcznie wykonane kwiaty z bibuły. Na grobach zapalano świeczki, wspominając i modląc się za dusze zmarłych. W kulturze ludowej istniało przekonanie, że w tych dniach dusze zmarłych powracają na ziemię. Otóż, w nocy z 1 na 2 listopada z cmentarzy parafialnych miały wyruszać procesje zmarłych dusz, aby następnie uczestniczyć w mszach świętych w kościele, odprawianych przez zmarłych księży i służbę liturgiczną. Wierzono, że dusze wracające z mszy, mogą odwiedzać swoje domostwa, dlatego też zostawiano im otwarte drzwi, wykładano poczęstunek i napoje. W związku z przyjściem dusz zmarłych, obowiązywały pewne zakazy i nakazy. W domach zabronione było m.in szycie, przędzenie, używanie ostrych narzędzi. Niedozwolone było klepanie masła, maglowanie, deptanie kapusty, wylewanie pomyj a nawet spluwanie, aby nie skaleczyć, nie rozgnieść, nie oblać odwiedzających duszy. Powracającym do świata żywych, zapalano również ogniska lub światło, aby mogły się ogrzać czy bezpiecznie trafić do swoich domostw. Zwyczaj ten praktykowany był powszechnie w XVI i XVII wieku. Do naszych czasów pozostał w zmienionej formie, tj. palenia zniczy na grobach bliskich zmarłych.
Opracownanie: Izabela Jarczyk